koniec zwiazku,czyli zaczynam nowe zycie. 2007-01-13 14:15:25

Miala jedrna cialo,bylismy mlodzi!Ja czulem glod milosci,a ona rozpalila moje mysli.

Trafilismy na siebie podczas studenckiej inprezy...Alkohlem przesiaknieta byla kazda rozmowa...i cale mieszkanie.

Po likendzie skoczylismy za znajomymi w gory!Powietrze naelektryzowane bylo ladunkami uczyc,caly swiat wiedzial ze to bedzie spektakularny zwiazek,jaki ma sie tylko raz w zyciu.

Ona wpadla na kilka dni do kraju,studiowala w Europie.Ja w Polsce...Natychmist bylo uczywiste, ze bedzie to szalony zwiazek na odleglosc.

Po jej powrocie za granice mieszkalem przy komputerze.Pisalismy do siebie mailem nasycone erotyzmem,uczyciami i wszelka metafizycznoscia.Pragnelismy znow sie spotkac.

Po dwoch miesiacach(w grudniu),przleciala do Polski.Kazde z nas wiedzialo, ze kocha drugie na smierc i zycie!no limits!!!juz od pierwszej minuty obydwoje podswiadomie czulismy, ze nasz pierwszy seks bedzie boski,namietny...wulkaniczny.

Mielismy piekna wspomnienia z pierwszego wypadu do Karpacza,wiec nasze pierwsze wspolne "wakacje" we dwojerozkoszowalismy wlasnie tam...

skomentuj (2)
Księga Gości